Jak morsować i przy okazji nie nabawić się odmrożeń

W styczniu tego roku miałem okazję pierwszy raz w życiu morsować. Była to bardzo spontaniczna decyzja. Kolega zapytał czy nie przejechałbym się z nim nad jezioro popatrzeć jak on morsuje, jako że była ładna pogoda i świeciło słoneczko, doszedłem do wniosku, że to może być bardzo dobry pomysł, żeby się trochę przewietrzyć. Była sobota i minus 15 … Czytaj dalej